Nirrecba's Blog

niecodzienna codzienność w kilku słowach…

A co to? A po co Ci to? a to działa? Czerwiec 19, 2011

- pytają jak małe dzieci całkiem dorośli mężczyźni, ba! a nawet kobiety!

A ja odpowiadam, (w zależności od nastroju oczywiście) mniej lub bardziej zgodnie z prawdą.

Na początku miałam z tego fun – cóż za poręczne wszędzie-da się-wcisnąć-słówko prawda?

a później przestało mnie to bawić.

- Co masz na ramieniu? Coś Ci się stało? To jakiś opatrunek?

- Nie.

- To plaster na rzucanie palenia?

- A czy ja palę??

- To plaster odchudzający?

- Dzięki za aluzję ale lubię swoje ciało.

- To plaster na alergię?

- Tak, na wszystkie możliwe alergie.

- Serio?

- Nie.

- No to co to jest?

- Plaster antykoncepcyjny.

- Taak? A to działa?

- A nie widać?

-  Twój partner też taki ma?

- Tak, pod pachą musi sobie przyklejać.

- Serio?

- Nie.

- Oj tylko pytam, skąd mogłem wiedzieć?

- Nie no jasne, skąd mogłeś wiedzieć mamy przecież 21 wiek, Internet a antykoncepcja kończy się na prezerwatywach.

 

Kiedy mam więcej czasu wymyślam jeszcze bardziej bujne historie. Zależy od odbiorcy ale powiem z całą odpowiedzialnością, że faceci w tym temacie łykają wszystko jak młode pelikany.I nie ma tu znaczenia czy są wolni czy zajęci, czy mają 20 czy 30 lat.

Kobiety bardziej interesuje czy owe plastry działają. O ile wcześniej wymyślą po co mi owy plaster.

No i jeszcze ci przechodnie, gapią się na moje ramię aż wypalają mi w nim dziurę.

Tak, antykoncepcja to moja sprawa i to moja sprawa co i gdzie mam przyklejone do ciała.

Czyżby?

 

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.