Żonaty, dzieciaty i niekumaty mężczyzna, podrywa moją mamę, którą już kiedyś inny żonaty poderwał.
Koleżanka opowiada mi, że chłopak jej przyjaciółki nagle kiedy zostali sami, chciał ją pocałować. Standardowo, nie wie co ma zrobić.
Ja bym wiedziała.
A jeszcze parę tygodni temu, przystojny brunet wieczorową porą próbował mnie uwieść w międzyczasie odpisując na smsy swej ukochanej…której portret wisiał na ścianie za nim.
Siedząc na kanapie siedziało się do niego plecami, czyżby bał się jej spojrzenia zza antyramy?że nagle, szybka zostanie rozbita a jej delikatna dłoń kawałkiem szkła przebije mu organ, wydający się być sercem?
Przed laty, a i w zeszłym roku przecież też, (człowiek traci rachubę!), usłyszałam: jakoś tak wyszło, tak dawno się nie widzieliśmy, chcę do niej wrócić. To koniec.
Pożyczyłabyś mi …
w miejsce kropek można wpisać milion rzeczy ale ani jednego faceta. A jednak, znam przypadek, nie dość pożyczenia, co zapożyczenia się na dłużej mężczyzną. Mężczyzna to zwierzę domowe, znalazło na szczęście drogę do budy, chociaż sporo mu zajęło nim przejadł się jak mu się wydawało Pedigree.
To wszystko i tak przebija, tamten wieczór we dwoje.
Ja, siedziałam skupiona na trzymaniu jego ręki.
On, siedział skupiony na pisaniu jej drugą ręką smsa, że ją kocha.
I obie mu ufałyśmy… z tym, że ona ufa do dziś.
Nie napisałam o kobietach które zdradzają?
przepraszam, jestem tylko kobietą.
Wierność to czarna świnia, w kratkę w życiu bywa.