Nirrecba's Blog

niecodzienna codzienność w kilku słowach…

niebezpieczne związki Wrzesień 2, 2009

Filed under: niecodzienna codzienność — nirrecba @ 4:34 pm
Tags: , , ,

Jakbym nie chciała, kolejny wpis będzie o relacjach damsko-męskich a ściślej mówiąc, o związkach z dużym stażem w spaniu i kochaniu się, w byciu zazdrosnym i tym tłumaczącym się z niewinności, w byciu razem i staraniu się żyć razem, które w 90 przypadkach na 100 dążą do jednego, przereklamowanego słowa: ślub.

Znam wiele par, które są ze sobą już 2, 3 albo i 4 lata. Jedni zrobili już mały kroczek ku ołtarzowi a inni nie ale większość jest taka sama. Żyją w tych swoich ciasnych, dwuosobowych-surrealistycznych-światkach i są hermetycznie schowani przed resztą świata.

Kiedy już przetrwają ze sobą rok, półtora, utwierdzają się w przekonaniu, że dokonali właściwego wyboru.

Potem mija 2 rocznica, grzesznego pożycia. (Wg naukowców, wtedy wygasa miłość ale gdyby na prawdę tak było, nie trzeba byłoby rezerwować restauracji na weselne przyjęcie rok wcześniej.)

Wygasa, nie wygasa, tak czy owak, coś nagle zaczyna się psuć. A tu nagle okazuje się, że nawet nie ma się komu powiedzieć o swoich wątpliwościach, bo wszyscy znajomi zignorowani i odrzuceni w kąt jak stare lalki nie mają czasu na spotkanie.

Człowiek zaczyna się więc oszukiwać a z czasem i całe otoczenie, że sielanka trwa dalej. Że On dalej poświęca mi tyle uwagi co kiedyś a ja nie muszę go kontrolować bo mu ufam. Że Ona nie zanudza mnie swoim towarzystwem a ja nie zastanawiam się, jakby było z kimś innym.

Niby-sielanka trwa i trwa. Niczego nie naprawiają, niczego nie zmieniają.

Boją się, że nikogo by już nie znaleźli. Że zostali by sami. Że przecież nawet znajomi(!) ich zostawili. Że nie poradzą sobie jako samotni ludzie. Że przecież Ona/On by sobie nie poradził/a bez mnie. Że nie poradzą sobie z….i z….i jeszcze z….

Wymówek jest cały wachlarz, każda na nowy dzień. Byle oszukać siebie i odsunąć myśl o rozstaniu.

Lepiej na siłę ciągnąć cały ten cyrk z dwoma klaunami.

Być na siłę szczęśliwym/spełnionym/kochającym/zakłamanym.

Wystarczy jeden krok. Krok ku sobie a zarazem ku światu.

Zwykły krok.

Ciężko uwierzyć, że przed samym Tobą nie ma przepaści ale czy nie trudniej uwierzyć, że przed WAMI nie ma przepaści?

Szczęście.

Wybór należy do Ciebie!

 

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.